24 lut 2012

Ruch oporu z Żurawlowa nie ustaje w walce.

Mieszkańcy Żurawlowa i okolic dzielnie walczą o swoją ziemię i prawo do spokojnego życia.
Protestującym towarzyszą wskazówki , podpowiedzi oraz słowa wsparcia i otuchy kierowane przez Teresę Wojda z Inicjatywy Obywatelskiej Dorzecza Bzury i Słudwi. Podjęli bardzo trudną batalię z wójtem, który reprezentuje zamiast ich interesów, interesy Chevronu, amerykańskiego koncernu wydobywawczego ropy naftowej i gazu ziemnego na tym terenie.
Oryginalnym i świetnym pomysłem grupy oporu z Żurawlowa jest wręczenie wójtowi dyplomu dezaprobaty za szczególny wkład , zaangażowanie i popieranie planów inwestycyjnych firmy Chevron.
Gratulacje za dotychczasową postawę!
Mamy nadzieję, że uda się zrealizowanie naszej podpowiedzi przekonania właścicieli gruntów do wypowiedzenia umowy dzierżawy z Chevronem, ponieważ umowa ta zawarta została w złej wierze i na więcej lat niż przewiduje ustawa na rozpoznawanie i poszukiwanie ropy naftowej i gazu ziemnego.
Życzymy powodzenia w dalszych działaniach !
Oby takie zaangażowanie stało się przykładem dla mieszkańców innych regionów.
Gorąco namawiam do wywieszania transparentów, plakatów przeciw ograbianiu i niszczeniu naszej polskiej ziemi.
Mogą to być np. napisy : STOP FRACKING, STOP CCS,
Będzie to forma wyrażenia protestu, udowadniająca całemu światu, że w Polsce istnieje niezorganizowany opór społeczny, bo tylko taki jest możliwy w warunkach wprowadzanego stopniowo systemu totalitarnego w Polsce.

W imieniu Inicjatywy Obywatelskiej Dorzecza Bzury i Słudwi
Maria Bejda
.....................................................................................................................
PUNKT... ZAPALNY

„Truciciele precz z naszej ziemi”, przekreślony w języku angielskim napis „Frack”(szczelinowanie) oraz logo firmy Chevron.

Transparent z taką treścią przynieśli w poniedziałek, 13 lutego, przed Urząd Gminy w Grabowcu mieszkańcy Żurawlowa (tu ma powstać wiertnia poszukiwawcza), Szczelatyna, Rogowa i Siedlisk. Chevron zorganizował tego dnia punkt informacyjny w sprawie wydobycia gazu łupkowego. Kilkudziesięcioosobowa grupa mieszkańców nie chciała jednak słuchać o odwiercie, miała pytania do wójta Tadeusza Goździejewskiego. Złożyła też na jego ręce list protestacyjny, w którym sprzeciwia się wszelkim pracom firmy Chevron na terenie gminy. Dwugodzinna dyskusja w gabinecie wójta miała burzliwy przebieg. Później protestujący przenieśli się do sali konferencyjnej, gdzie przebywali eksperci. Na ścianie zawiesili wspomniany wcześniej transparent, wznosząc okrzyki: „Won z naszej ziemi”, „Nie chcemy was tutaj”.
Tekst i fot. PawC
............................................................................................................................................





Dnia 12-02-2012 o godz. 13:22 Teresa Wojda napisał(a):

Witam Pani Aniu,

Do Pani , Pani Rodziny, mieszkańców Żurawlowa i mieszkańców innych wsi Państwa Gminy kieruję serdeczne myśli wsparcia.

W obliczu następnych podstępnych, dręczących i niecnych działań w celu wprowadzenia na Wasz rodzimy teren zła w postaci złudnego bogactwa jakim jest wydobywanie gazu przez Chevron,oraz jako zjednani siłą świadomości, która daje nieprawdopodobne moce, nie ODPUSZCZAJCIE, lecz działajcie bardziej stanowczo!

Bądżcie czujni i stanowczy. Domagajcie się choćby:

  • podania podstawy prawnej na jakiej uruchomił wójt punkt konsultacyjny Chevronu w urzędzie gminy.
  • żądajcie natychmiastowej likwidacji tego punktu konsultacyjnego, jako punktu korumpującego, wobec faktu, że wy nie chcecie żadnych konsultacji z Chevronem. Chcecie by was zostawiono w spokoju.
  • żądajcie od Wójta i Przewodniczącego Rady Gminy przygotowania niezwłocznej sesji nadzwyczajnej z celem głównym podjęcia uchwały będącej stanowiskiem rady przeciwko działaniom na szkodę społeczności lokalnej przyznania koncesji na poszukiwania gazu ziemnego na terenie gminy z równoczesnym upomnieniem się, ze rada gminy jest reprezentantem interesów ogółu członków samorządu gminnego, czyli mieszkańców...
  • domagajcie się uzgodnienia treści uchwały, która by was całkowicie zadowoliła, by dano Wam spokojnie żyć.

W przypadku odmowy przez wójta podjęcia w tym kierunku działań wnioskujcie aby zrezygnował dobrowolnie z pełnionej funkcji z oczywistego powodu, że zdradził wszystkich mieszkańców, sprzeniewierzył się choćby elementarnym interesom, prawom mieszkańców do życia tak jak oni chcą i że choćby w debacie 19.01.2012 r. okazał się być rzecznikiem Chevronu zamiast tych, którzy go wybrali w wyborach.

Gdy Wójt się nie zgodzi, to oznajmiacie, że własnie rozpoczynacie działania o odwołanie go ze stanowiska zbieraniem podpisów pod wnioskiem o referendum o odwołanie wójta z funkcji.

Tu chodzi o wasze życie i życie waszych dzieci i przyszłych pokoleń.

W takich okolicznościach nie pertraktuje się, nie układa z wrogiem, okupantem, lecz staje stanowczo na SWOIM i BRONI SIĘ SWEGO.

Nie jesteście sami.

Polski Obywatelski Ruch Oporu został właśnie zainicjowany 19.01.2012 r. w Waszej choć, małej lecz WIELKIEJ mądrością wsi.

Miejcie świadomość, odczujcie poparcie i wsparcie całej zagrożonej Polski.

Pozdrawiam serdecznie

Teresa Wojda

PS.

Załączam zaproszenie wystosowane przez Braci Kaszubów.

Szczególnie polecam:

http://dakowy.nowyekran.pl/post/51208,gdy-toczy-sie-wojna-przeciwko-polsce-polacy-maja-sie-bronic

http://zenobiusz.wordpress.com/2012/02/24/gaz-lupkowy-jak-to-sie-robi-w-polsce-fracking-in-poland/

http://www.stachurska.eu/?p=6888

MB

22 lut 2012

Będą wywłaszczenia z powodu łupków


Łupkowe prawo do wywłaszczeń

W myśl obowiązującej od tego roku nowej ustawy Prawo geologiczne i górnicze, firmy mogą wywłaszczać właścicieli gruntów, na których zostaną wykryte złoża gazu. Czy to jest zgodne z konstytucją? - pyta "Puls Biznesu". 

Wydobycie gazu łupkowego znalazło się w katalogu tzw. celów społecznych. W związku z tym prawo pozwala zagranicznym koncernom na wywłaszczanie nieruchomości pod wydobycie tego gazu. Rolnicy, przedsiębiorcy i inni właściciele nieruchomości zasobnych w gaz łupkowy będą zmuszeni sprzedać grunty.
Ustawa zakłada więc możliwość wywłaszczenia jednego przedsiębiorcy przez innego przedsiębiorcę, w tym przypadku przez koncern wydobywczy. Zdaniem prawników, których opinii zasięgnął "Puls Biznesu", narusza to konstytucyjne zasady równości i jest przykładem złej legislacji.

Kontrowersyjna regulacja nie podoba się m.in. prof. Piotrowi Winczorkowi, znawcy prawa konstytucyjnego. Według niego sytuacja stron ewentualnego sporu nie będzie równa. Bogate koncerny prędzej czy później i tak postawią na swoim. Może się zdarzyć, że jakiś rolnik patrota odmówi odsprzedaży ziemi ojców. Sprawa trafi więc do sądu. Ten będzie badał, czy grunt jest rzeczywiście koncernowi konieczny dla wydobycia gazu. Jeżeli stwierdzi, że tak, to określi odpowiednią cenę. Grunt trafi w ręce wydobywcy. Taki przymusowy wykup może łamać konstytucyjne prawo własności, uważa prof. Winczorek.

18 lut 2012

Teatr, nowa sztuka Sonika pt.: "Gaz łapówkowy"

Przedstawienie w Brukseli
K. Puzyna, Hamburg, 18.02.2012

Polski ekspert Bogusław Sonik podczas jednominutowego występu 8 marca 2011 roku w przedstawieniu "Bez suflera" mówi o gazie łapówkowym.
patrz: iddd.de/Frac.htm


Jako dodatek nadzwyczajny polecam  bardzo ważny wywiad z 18 lutego z panem Aleksandrem Jabłonowskim:
"....Jesteśmy u progu Apokalipsy! Gaz łupkowy - takiego zagrożenia nie było od tysiąca lat. Wydarzenia polityczne - Hitlery, Staliny, to wszystko minęło. Gaz łupkowy wiąże się ze skażeniem naszej ziemi, powietrza a przede wszystkim wody pitnej. ...Jędrysek i Krasoń to kłamcy i zdrajcy, Gazeta Polska kłamie, Ojciec Rydzyk wtłacza ludziom kłamstwa!"
bardzo przekonywująco zreferowane! (Jego informacje są udokumentowane i potwierdzone również na moich stronach.)

Premiera przedstawienia Sonika, już 28 lutego br.w Brukseli, wstęp jest wolny, ale uwaga! – trzeba się zarejestrować do 23 lutego jak na plakacie u dołu podane. Bogusław Sonik prezentuje opracowanie geologów na temat uzdrawiającego wpływu gazu łapówkowego na kieszenie wybranego establishmentu.
Sztuka w trzech aktach:
Akt 1 Główne oddziaływania na środowisko wydobycia gazu łupkowego i ropy z łupków.
Akt 2 Ograniczenie wpływu na środowisko.
Akt 3 Wymagania i regulacje.

Moje propozycje na afisze: 

FOR A BAN OF FRACKING IN EUROPE
Za zakazem hydroszczelinowania w Europie!
DON'T FRACK WITH OUR FUTURE
Nie hydroszczelinuj naszej przyszłości!
DON'T FRACK WITH OUR HEALTH
Nie hydroszczelinuj naszego zdrowia!
BAN FRACKING IN EUROPA NOW
Zakażcie hydroszczelinowania w Europie!
STOP FRACKING IN EUROPA NOW
Stop hydroszczelinowaniu w Europie!
DON'T FRACK EUROPA
Nie hydroszczelinuj Eu!


13 lut 2012

Petycja do PE- wyjaśnienia

Krzysztof Puzyna, 13.02.2012
Zbieramy poparcie przeciwko zatruwającemu wody pitne i użytkowe w Polsce hydraulicznemu szczelinowaniu. Podczas którego, przy wydobywaniu gazu z łupków są wstrzykiwane w matkę ziemię olbrzymie ilości trującej chemii. Petycja ma pokazać europosłom w Parlamencie Europejskim, że nie tylko w Rumuni, Bułgarii, Francji, Anglii, Irlandii, Hiszpanii są protesty przeciwko hydroszczelinowaniu, ale także i w Polsce!

Francuzi mają znowu problem. We Francji przed rokiem w styczniu zabronili  hydroszczelinowania (hydrofracking). Niestety, jak było do przewidzenia firmy próbują obejść ten zakaz. Aktualnie przedłożyły one wnioski o licencje na szukanie gazu w łupkach bez hydroszczelinowania. Pod pretekstem  badań firmy chcą wydobywać na 14 licencjach.
Oni podpisują, dlatego petycję by zmienić ramy prawne, by ludzie mieli też coś do powiedzenia. By zachować swoją wodę, by zachować swoją ziemię!

Jaki zysk Polacy mają podpisując petycję?
Polskim zyskiem będzie pokazać Europosłom, że w Polsce istnieje opozycja przeciwko łupkom.

Ja nie mam złudzeń, że taka petycja, czy inna nie będzie zrealizowana. Chodzi o zaprzeczenie lobbingowi polskich kłamliwym posłom, amerykańskim sprzedawczykom. Chodzi o zaprzeczenie europosłowi Sonikowi z jego raportem, że wszystko jest cacy i bezpiecznie i że oni mają legitymację do wiercenia i niszczenia polskiej ziemi. Chodzi o zaprzeczenie sterowanej przez US-agentów pozornej opozycji z Warszawy, – tych, którzy piją wodę z francuskich butelek, a sami gardzą ludnością wiejską.

Pokażcie ludzie, że istniejecie i wiecie, co to jest wspólna odpowiedzialność.
Europejski Komisarz do spraw Energii Günther Oettinger (członek CDU - rządzącej partii Kanclerza Niemiec Angeli Merkel) przedstawił 23 stycznia 2012 roku zleconą przez Komisję Europejską 5 stycznia 2011 roku pracę badawczą mającą sprawdzić, czy istniejące ramy przepisów europejskich, narodowych i regionalnych są wystarczające dla zachowania europejskich standardów ochrony środowiska przy poszukiwaniu i wydobywaniu gazu ziemnego metodą Hydraulic Fracturing.
Jak zauważyli Zieloni z Parlamentu Europejskiego, jego interpretacja ekspertyzy, że warunki ramowe wyznaczane przez przepisy krajów członkowskich Unii Europejskiej (UE) są wystarczające, jest fałszywa. Otóż w pracy kancelarii prawnej "Phillips & Partners", której Oettinger zlecił przegląd przepisów krajowych i unijnych jest napisane o ocenie "wczesnej fazy rozpoznawania złóż gazu" i oczekiwanej zwiększenia intensywności tych zabiegów. "Phillips & Partners" piszą wyraźnie, że na podstawie doświadczeń z USA faza komercjalnego wydobycia różni się znacznie intensywnością i sumującymi się oddziaływaniami, tak, że ocena aktualnych przepisów ramowych krajów UE nie dotyczy fazy komercjalnego wydobycia i powinna być nowo oszacowana.
Dlatego 9 Europosłów z europejskiej partii Zielonych żąda od Oettingera w liście otwartym  dopasowania prawodawstwa UE do komercjalnego wydobycia gazu ze źródeł niekonwencjonalnych na podstawie doświadczeń z USA, jeszcze zanim ono się komercjalnie zacznie.
“We call on you to learn from the experience in the United States  and improve European legislation in this field before, not after, any further  development of Europe’s shale gas resources in order to give citizens the best  possible guarantee of preventing or minimising possible adverse effects.”
Wczoraj 8 lutego napisał niemiecki Spiegel:
"Eine organisierte Gegnerschaft zum Schiefergas gibt es in Polen bislang nicht."
"Jak dotychczas w Polsce nie ma zorganizowanego oporu przeciwko poszukiwaniu gazu łupkowego."  To prawda, ale opór niezorganizowany, też może być skuteczny.
Pokażmy nasz opór!
We Francji sprzedano nowe licencje na odwierty próbne badawcze.
Dlatego Francja się znowu buntuje.
Został przygotowany tekst petycji we francuskim, angielskim, polskim, bułgarskim, rumuńskim, hiszpańskim.
Pokażmy Parlamentowi Europejskiemu, że w Polsce opór przeciwko niszczycielskiej technologii hydraulicznego szczelinowania też istnieje!
Korzystajcie z szansy zrobienia czegoś przeciwko skorumpowanym lobbystom gazowym.To wy decydujecie jako SUWERENI !
Podpisujcie proszę petycję do PE, w innym wypadku kłamstwa polskich Europosłów nie mogą być poprawione. Potrzebujemy zakazu i wyrzucenia firm zagranicznych z Polski kradnących pod pretekstem poszukiwań gazu łupkowego, gaz konwencjonalny.
 
Polska to nie Nigeria!
Potrzebujemy europejskiego konsensusu!
Pokażcie, że istniejecie i kolportujcie adres tej petycji w Internecie

Niech niemiecka wersja modlitwy do św. Floriana
Św. Florjanie, miej mój dom w obronie, niechaj
płomieniem od ognia dom sąsiada płonie!
nie ma w Polsce znaczenia.
Krzysztof Puzyna
Inicjatywa Demokracji Bezpośredniej iddd.de
 
Czysta woda pitna dla Europy
APPEL A UN CONSENSUS EUROPEEN_POL
Podpisz Petycję
  
Uwaga petycja została usunięta ze względu na to że pani daniele favari daniele.favari_2@yahoo.fr
nie była w stanie usunąć obraźliwych komentarzy w forum na petycji, w stosunku do polskich aktywistek. Jej strach podać login e-mailem bym ja to zrobił spowodował, że ona zrobiła co potrafiła i zniszczyła całą petycję.
Gratulacje polskie służby specjalne! Wasze wpisy spowodowały, że musieliśmy usunąć całą petycję!
Nie mam czasu i ochoty przekonywać Polaków do popierania mało przekonywującego nas tekstu petycji. Dlatego nie będę robił reklamy dla petycji francuskiej po polsku nr 2

petitions24.net/appel_a_un_consensus_europeen_pol
 
http://www.petitions24.net/appel_a_un_consensus_europeen_fr

http://www.petitions24.net/appel_a_un_consensus_europeen_all

http://www.petitions24.net/appel_a_un_consensus_europeen_en

http://www.petitions24.net/appel_a_un_consensus_europeen_esp

http://www.petitions24.net/appel_a_un_consensus_europeen_bulg

Archiwalne

Szanowna Pani Connie Hedegaard, Komisarz Unii Europejskiej do spraw klimatu, Szanowny Panie Oettinger, Komisarz Unii Europejskiej do Spraw Energii 

Podczas prezentacji pracy badawczej (“Wpływy wydobycia gazu łupkowego i ropy łupkowej na środowisko i zdrowie ludzkie", (IP/A/ENVI/ST/2011-07), Stefana Lechtenböhmer pod nadzorem Lorenzo Vicario) wskazującej na zaniepokojenie obywateli europejskich zmianami klimatycznymi, stwierdziła pani Komisarz EU do spraw klimatu, że pani nie faworyzuje moratorium wydobywania gazu łupkowego, usprawiedliwiając, że "nie można się sprzeciwiać od samego początku nowej technologii wydobywania gazu."
Pod koniec tej debaty, Komisja odrzuciła moratorium eksploatacji gazu łupkowego w Europie. Unia Europejska pozostaje rozdarta pomiędzy “bezpieczeństwem energetycznym", a “ochroną środowiska”. Pan, Panie Günther Oettinger, Komisarzu do Spraw Energii, jesteś za przyjęciem wspólnych standardów regulujących wydobywanie gazu łupkowego w UE, oraz za przedstawieniem propozycji jeszcze w roku 2012.
Ponadto, według artykułu w “The Wall Street Journal”, Komisarz  Günther Oettinger, stwierdził, "..że Komisja Europejska jest przeciwna ustanowieniu jakichkolwiek nowych ram prawnych regulujących wydobycie gazu łupkowego w Unii Europejskiej. "
Poseł do Parlamentu Europejskiego Jo Leinen powiedział “The Guardian”, że chciałby nowej dyrektywy EU ściśle regulującej wydobywanie paliw, mających negatywny wpływ na środowisko jak gazu łupkowy, ropa łupkowa i piaski bitumiczne. Jo Leinen potwierdził, że tego rodzaju działanie legislacyjne może mieć sukces, ponieważ wielu eurodeputowanych jest zaniepokojonych rolą gazu łupkowego w globalnym bilansie energetycznym.
Rada Europy zwróciła się o program działań w zakresie wód podziemnych i poprawek do dyrektywy Rady 80/68/EWG z dnia 17 grudnia 1979 r. w sprawie ochrony wód podziemnych przed zatruciem powodowanym przez niektóre niebezpieczne substancje, w ramach polityki gospodarczej ochrony wody pitnej.
W naturalnym środowisku, proces tworzenia węglowodorów w skałach trwa w zakresie temperatur pomiędzy 100 a 150 stopniami Celsiusa, miliony lat. Jednak takie zasoby naturalne jak paliwa kopalne nie są nieskończone i to jest wyzwaniem tej dekady.
Z tym mamy do czynienia dzisiaj.
Ponadto, istnieje obecnie konsensus odnośnie globalnych zakłóceń klimatycznych, oraz zrozumienie największego wyzwania 21 wieku, jakim jest przewidywane wyczerpywanie się zasobów naturalnych. Ponieważ obecny model jest nie do utrzymania, ludzie dążą do wdrożenia podstaw zrównoważonego rozwoju. Energetyczna transformacja jest nie tylko możliwa i ekonomicznie uzasadniona, ale jest jedyną rozsądną opcją w obliczu jednych z najgroźniejszych wyzwań naszych czasów.
Warto przypomnieć, że ryzykiem zezwolenia na szczelinowanie hydrauliczne jest wstrzykiwanie do górotworu około 700 substancji chemicznych, w większości wywołujących raka.
Adam Law, endokrynolog w Medical School Weill Cornell, Nowy Jork uważa, że dopóki kwestia wpływu hydroszczelinowania na skutki zdrowotne nie jest wyjaśniona, konieczne jest ustanowienie moratorium na szczelinowanie hydrauliczne.  Poza udowodnionym zanieczyszczeniem wód gruntowych, istnieje ryzyko trzęsień ziemi.
My, obywatele Europy, żądamy innej drogi ENERGETYCZNEJ transformacji – od szczytu zużycia ropy naftowej do znacznego spadku zużycia paliw kopalnych i energii jądrowej w oczekiwaniu końca ery łatwo wydobywalnych źródeł energii oraz zakazu poszukiwania i eksploatacji gazu łupkowego w Europie, aż do zastąpienia paradygmatu istniejącego systemu hierarchicznego, systemem bezpośrednio demokratycznym budującym na odpowiedzialnym interaktywnym obywatelu.
“Idealny Scenariusz” Pomyślcie! Każda akcja jest możliwa, każda akcja jest realistyczna i wykonalna aż do dnia, gdy nie będziemy zdolni się wyżywić, oświetlić, ogrzać, ponieważ zrobiliśmy zły wybór.
Ruchy obywatelskie łącząc się wyrażają podstawową chęć przetrwania. Musimy naprawić rządzenie Europą. Mamy narzędzie do tego: w Europie jest to: Konwencja z Aarhus. - My jesteśmy ludźmi i chcemy żyć!
Chcemy zmiany, nie tylko w decyzjach energetycznych: chcemy Europy, która bierze pod uwagę ludzkie potrzeby, a nie dąży do zysku dla kilku osób, chcemy Europy, która nie zaprzecza Demokracji.

Panie i Panowie Eurodeputowani
To Apel Obywateli Europy
(Ruch Obywateli Europejskich)


 

3 lut 2012

Mieszkańcy Pojezierza Brodnickiego sami przeciw łamiącym prawo poszukiwaczom gazu.






Tu przed gazem nie klękają

Tagi: Magazyn, Gaz

Jacek Kiełpiński, Piątek, 3 Lutego 2012; aktualizowano: 03.02.2012 12:22

Mieszkańcy Pojezierza Brodnickiego: - Ujawniliśmy, że poszukiwacze gazu bezprawnie naruszyli obszary chronione Natura 2000. Zgłaszamy ten fakt od miesięcy, ministerstwo nie reaguje, a na forum europejskim kłamie. Sami więc tych terenów bronimy.To odprysk polskiej gazowej gorączki. Na podstawie ponad stu wydanych koncesji w całym kraju trwają intensywne prace sejsmiczne, powstają pierwsze odwierty. Poszukiwania gazu łupkowego mają zielone światło. Rząd przekonuje, że dziś to rzecz najważniejsza, pojawia się wręcz ton patriotyczny. Kto przeciw, kto boi się kontrowersyjnej metody szczelinowania, kto oglądał „Gasland”, ten pewnie... jest rosyjskim agentem. Mikołaj Budzanowski, minister skarbu państwa, kiedyś przyznawał, że „przy poszukiwaniach i wydobyciu gazu łupkowego mamy do czynienia z całkowitą dewastacją terenu”. Dziś Ministerstwo Środowiska nie widzi problemu, zapewnia w Brukseli (co można przeczytać na stronie internetowej ministerstwa), że „proces ten prowadzony jest zgodnie z prawem i nie zagraża środowisku”. A jak to wygląda w tak zwanym odległym terenie?

image

Potężne wibratory firmy Global, prowadzącej poszukiwania gazu łupkowego dla Marathon Oil, na polach w Brodnickim Parku Krajobrazowym. Tuż obok położone są enklawy objęte Naturą 2000. W tej chwili maszyny te przygotowują się do prac w innych rejonach Pojezierza Brodnickiego, także w bezpośrednim sąsiedztwie rezerwatów przyrody. FOT. archiwum

- Niech ktoś im wreszcie powie, że Polska to nie Dziki Zachód w XIX wieku! Przecież poszukiwacze idą po czerwonym! A właściwie zielonym, bo tratują najstaranniej chronione w Europie tereny, łamiąc przy tym prawo. A my co? Mamy być ślepi, głusi i pokorni? - pyta Tomasz Derkowski, mieszkaniec Pojezierza Brodnickiego, który od dwóch miesięcy czeka na odpowiedź Ministerstwa Środowiska.

W tym czasie sporo tam się działo. 10 stycznia ABW zatrzymała kilku urzędników, w tym osobę podpisaną pod koncesją na poszukiwanie gazu właśnie w rejonie Brodnicy.

- Postawiliśmy zarzuty korupcji przy wydawaniu koncesji na poszukiwanie gazu łupkowego - przypomina prokurator Waldemar Tyl z Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie. - Chodzi o szybkość wydania dokumentu, nadzwyczajną przychylność urzędników i coś jeszcze... o czym wolę nie mówić. Nie zajmowaliśmy się na razie stroną merytoryczną koncesji. Nie wykluczam, że pojawia się więc nowy wątek w śledztwie.

Dom się trząsł, szklanki brzęczały

Koncesję na poszukiwanie gazu (co ciekawe i zastanawiające, nie ma w niej mowy o gazie łupkowym, z którego poszukiwaniem i wydobyciem wiąże się zupełnie inna, dla wielu nadal kontrowersyjna, technologia niż w przypadku wydobycia gazu ze złóż konwencjonalnych) uzyskała amerykańska firma Marathon Oil z Houston. Prace poszukiwawcze prowadzi dla niej Global Geophysical Services. Też z Teksasu. To białe, potężne pojazdy Globala, zwane wibratorami, wprawiły w listopadzie w osłupienie mieszkańców pojezierza.

- Dom się trząsł, szklanki brzęczały, nie wiedziałam, co się dzieje - przyznaje Dominika Stefańska z Sumówka. - Wcześniej nikt nas nie informował, że tego gazu będą szukać także tutaj. Przecież wszędzie wokół mamy Naturę 2000, to strefa ciszy, park krajobrazowy, a do lasu autem nie wolno wjechać.

Tym razem jednak patrolu drogówki nie było, straży leśnej oraz pracowników Brodnickiego Parku Krajobrazowego też nie.

- Wiemy dobrze, gdzie mieszkamy - dodaje Adam Klejnowski, rolnik z Sumówka. - Tu, na terenie parku, naprawdę niewiele można. Pobudowanie czegokolwiek bliżej niż sto metrów od najmniejszego bagienka jest zabronione, bo można mu zaszkodzić. A oni poszli na szagę...

Mieszkańcy, drążąc temat, stwierdzili z zaskoczeniem, że sprawa jakby nie dotyczyła tych, na których interwencję najbardziej liczyli. Wójt gminy Zbiczno, Wojciech Rakowski, zapewnił, że musi stać z boku, skoro poszukiwacze mają koncesję. Dyrektor Brodnickiego Parku Krajobrazowego, Marian Tomoń, też uznał, że nie jest stroną w tej sprawie, bo dwa lata temu wszystkim dyrektorom podobnych parków odebrano kompetencje i już żadnych decyzji nie wydają, a do kontroli nie są uprawnieni.

Mieszkańcy zrozumieli, że są zdani na samych siebie. I rozpoczęli prywatne śledztwo.

Czemu nikt nie kontroluje?

Dokopali się, między innymi, do koncesji wydanej 1 lutego 2010 roku. Okazało się, że wcześniej Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Bydgoszczy, widząc, na jakim terenie mają odbywać się badania sejsmiczne i gdzie potem może powstać odwiert, zażądała od Marathonu raportu oddziaływania na środowisko.

- Gdyby ten dokument powstał, ludzie byliby spokojniejsi - zapewniają na pojezierzu. - Wiedzielibyśmy, jak wstrząsy oraz przyszłe poziome odwierty mogą wpłynąć na tutejszą glebę, wody, roślinność i faunę.

Ale raportu nie ma i nie będzie. Marathon oficjalnie zmienił bowiem plany - zmniejszył zakres prac ze 150 do 100 kilometrów profili sejsmicznych i zapewnił, że ominie obszary chronione Natura 2000. Na to koncesję uzyskał bez żadnych badań.

Co ciekawe, 17 sierpnia 2011 roku została ona zmieniona. Zakres prac zwiększył się ze 100 do 250 kilometrów. Zakaz prowadzenia prac w rejonie Natury 2000 jednak utrzymano, więc wykonania badań środowiskowych nadal nie żądano.

- A my widzimy, że oni krążą wokół siedlisk Natury 2000, profil sejsmiczny przechodzi wprost przez te tereny - podkreśla Tomasz Derkowski. - Czemu tego nikt nie kontroluje? Nie możemy się nawet dowiedzieć, kto powinien to robić.

Jeśli nie wójt, nie dyrektor Parku Krajobrazowego, to może bydgoska Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska?

Otóż, też nie. RDOŚ przyznaje, że Natura 2000 interesuje ją szczególnie, ale w tym przypadku chodzi o sprawę koncesyjną. A koncesjami zajmuje się tylko ministerstwo, które przez dwa tygodnie nie potrafiło udzielić nam wyjaśnień.

Okolica zmieni charakter?

Zdaniem mieszkańców, którzy uważnie śledzili poczynania poszukiwaczy w terenie, także w okolicach Bachotka, Gaju Grzmięcy, Cichego, badania sejsmiczne objęły obszary Ostoi Brodnickiej, należącej do Natury 2000. Chodzi o pojedyncze enklawy, między innymi jezioro Sosno, jedno z najpiękniejszych na Pojezierzu Brodnickim. To na jego brzegu znaleźli i sfotografowali kabel poszukiwaczy, przeciągnięty przez ten akwen.

- Zgodnie z koncesją, poszukiwaczy nie powinno być w tym terenie - przyznaje Włodzimierz Ciepły, dyrektor RDOŚ. - Na przeciągnięcie kabla przez chronione jezioro też nie mieli zgody.

Co na to Marathon? Nie udało się uzyskać na to pytanie jasnej odpowiedzi. Katarzyna Kogut, kierownik ds. planowania przestrzennego, czy, jak sama woli, land manager firmy, zapewniła tylko, że Marathon „analizuje sytuację”. Żadnych konkretów, poza ogólnym zapewnieniem o przyjaznej środowisku filozofii firmy.

Paweł Pudłowski, dyrektor ds. rozwoju i kontaktów z rządem Marathon Oil Polska, zapewnił, że wykonawca prac, czyli Global, poinformował go jedynie o ręcznym układaniu kabli przez obszary Natury 2000. On to będzie wyjaśniać, już się za to bierze.

Co zaskakujące, 18 stycznia (w tym czasie o kablu w jeziorze Sosno ministerstwo wiedziało już od dawna) Global niespodziewanie zwrócił się z prośbą właśnie o umożliwienie ręcznego ułożenia kabla na obszarach Natury 2000.

- Odmówiliśmy - przyznaje Michał Dąbrowski z RDOŚ w Bydgoszczy. - Zauważyliśmy, że zgodnie z koncesją, firma ma zakaz prowadzenia prac w tym terenie, czyli i rozłożenie kabla przez obszar Natury 2000 jest niezgodne z jej warunkami.

Bo nie ma znaczenia, czy wibratory przedarły się dosłownie przez enklawy Ostoi Brodnickiej, co zresztą nie byłoby w praktyce możliwe, gdyż potężne pojazdy utopiłyby się w bagnach i jeziorach, czy też jeździły po ich granicach. Ważne jest to, że profil sejsmiczny, którego odzwierciedleniem na powierzchni ziemi jest przebieg przewodów (przesyłany jest nimi sygnał odbitej fali sejsmicznej wytworzonej przez wibratory), łączących czujniki zwane geofonami, nie może nakładać się na tereny Natury 2000. A zatem, już w listopadzie sfotografowane kable w chronionym jeziorze i ślady wibratorów w bezpośrednich granicach Natury 2000 są dowodem na złamanie warunków koncesji.

- Dlatego, naszym zdaniem, firma ta powinna koncesję stracić - mówią mieszkańcy. - Prawo jest chyba równe dla wszystkich? Nie mają jednak wątpliwości, że tak się nie stanie: - Byłaby to afera, której rząd nie chce. Dał przecież zielone światło, wszystko ma być cacy. A tu ABW, prokuratura, łapówki i jeszcze nasz, terenowy dowód na to, że polityka przymykania oka na poczynania gazowników z USA prowadzi do wynaturzeń i kpin z europejskiego prawa. Będą to wyciszać...

Lektura koncesji wydanej Marathonowi rodzi poważniejsze obawy. Zapisano tam, że firma ma prawo do dwóch odwiertów badawczych. Nie tylko mieszkańcy, ale i lokalni urzędnicy, z których wielu oglądało film „Gasland”, nie mają wątpliwości, że odwiert badawczy za kilkadziesiąt milionów złotych ostatecznie zostanie odwiertem wydobywczym. A wtedy okolice te mogą bardzo zmienić charakter - pojawią się rurociągi, zbiorniki płuczki do szczelinowania. Tereny rolnicze staną się górniczymi. Inny świat.

- Nie wyobrażam sobie, by tu, w naszej gminie, gdzie dwie trzecie terenu zajmują lasy i jeziora, wydobywano gaz - przyznaje wójt Zbiczna, bezsilnie oglądając przekazaną przez Marathon mapę z zaznaczonymi profilami sejsmicznymi, przecinającymi najpiękniejsze zakątki Pojezierza Brodnickiego.

Nie będą tu łamać prawa!

Dlaczego, mimo wielu sygnałów przekazywanych przez mieszkańców, ministerstwo nie zareagowało? Czy za odpowiedź uznać należy słowa Piotra Otawskiego, zastępcy generalnego dyrektora ochrony środowiska, który pod koniec stycznia oświadczył w Brukseli, że: „Rozpoczęte w Polsce poszukiwania gazu z łupków podlegają wszystkim wymogom środowiskowym, wynikającym z prawa Unii Europejskiej. Do tej pory wszystkie badane przez nas aspekty przy poszukiwaniach gazu w Polsce wskazują, że proces ten prowadzony jest zgodnie z prawem i nie zagraża środowisku”.

- No comments - podsumowuje Tomasz Derkowski. - My wiemy, że jest inaczej. Więc sami dopilnujemy, by łamania prawa więcej na naszym terenie nie było. Zablokujemy poszukiwania niezgodne z koncesją. Wszystkich, którym bliskie są te piękne tereny, prosimy o kontakt pod adresem ostojabrodnicka@gmail.com.

http://www.nowosci.com.pl/look/nowosci/article.tpl?IdLanguage=17&IdPublication=6&NrIssue=1951&NrSection=80&NrArticle=220296

-----------------------------------------------------------------------------------------

Komisja podejmuje działania wobec Polski


video

1 lut 2012

Sprzeciw wobec manipulacji TVN24 w sprawie Żurawlowa.

Wobec braku reakcji dyrekcji TVN24 na nasze poniższe oświadczenie zdecydowałyśmy się na jego upublicznienie.
Mamy bezwzględne prawo walczyć o każdy skrawek Ojczystej Ziemi przed niszczycielskimi zakusami globalnych koncernów.
Nieprawdziwe i wielce krzywdzące jest stwierdzenie rzecznika prasowego Chevronu w programie TVN24 "Świat i Polska" wyemitowanym 20.02.2012r. o uczestnikach spotkania w Żurawlowie.

Łowicz 27.01.2012 r

Inicjatywa Obywatelska
Dorzecza Bzury i Słudwi
99-400 Łowicz Os. Kostka 12/9
tel 501149020
Dyrekcja TV24
www.bejda.iddd.de
www.lowiczanie.prv.pl
lowobywatel2@googlemali.com
lowiczanie@wp.pl

Oświadczenie
na okoliczność obraźliwych, naruszających nasze dobra osobiste treści wyemitowanych 20.01.2012 r w programie w TVN24 „Polska i Świat”
http://www.tvn24.pl/12690,1732166,0,1,awantura-w-zurawlowie-poszlo-olupki,wiadomosc.html

Ten wyemitowany materiał filmowy jest krzywdzący, obraźliwy i
dyskryminujący oddolny ruch obywatelski w obronie praw i własności Narodu Polskiego, którego jako Inicjatywa Obywatelska Dorzecza Bzury i Słudwi jesteśmy aktywnym i wiodącym przedstawicielem.
Poniża i naraża na utratę zaufania potrzebnego w działalności, realizacji zadań kluczowych dla ochrony obywateli przed zagrożeniami. Jest niedopuszczalną manipulacją. Materiał filmowy jest tendencyjny, przedstawia w złym świetle przeciwników okupacji Polski przez obce koncerny wydobywcze, które są powszechnie znane w świecie z łamania praw człowieka i niszczenia środowiska :

http://ebe.org.pl/przeglad-prasy/brazylia-wyrzuci-chevron-ze-swego-kraju.html
http://iddd.de/fracPL3.pdf,http://lubczasopismo.salon24.pl/polskaokiem24latka/post/
www.ithink.pl/artykuly/aktualnosci/polska/gaz-lupkowy-chevron-w-polsce-pomimo-lamaniapraw-czlowieka-w-birmie/

W spotkaniu w Żurawlowie 19.01.2012r. na zaproszenie mieszkańców uczestniczyła przedstawicielka Inicjatywy Obywatelskiej Dorzecza Bzury i Słudwi Teresa Wojda, od 1992 roku prezes i organizator działań Stowarzyszenia Regionalnego Wsi Urzecze „Łowiczanie”, stypendystka Ministra Kultury 2000 roku, uhonorowana m.in. odznaką „ Zasłużony dla Kultury Polskiej”, rozsławiająca Polskę poza granicami kraju poprzez łowickie prezentacje folklorystyczne http:// www.lowiczanie.prv.pl .

Inicjatywa Obywatelska Dorzecza Bzury i Słudwi NIE JEST
ORGANIZACJĄ EKOLOGICZNĄ ANI EKOTERRORYSTYCZNĄ !
Jest oddolną, spontaniczną INICJATYWĄ OBYWATELI zatroskanych o los i przyszłość każdej polskiej rodziny. Jej członkowie nie są ekologami, ani ekoterrorystami. Skupia tysiące Polaków zamieszkałych na terenie Dorzecza Bzury i Słudwi oraz z Polski i z zagranicy, różnych specjalności zawodowych, zatroskanych o los i przyszłość terenów objętych koncesjami ropy naftowej i gazu ziemnego.
Oświadczamy, że nie jesteśmy związani z Gazpromem ani innymi obcymi, wrogimi Narodowi Polskiemu siłami.
Działamy społecznie bez niczyjego wsparcia finansowego. Wspólnie z K. Puzyną prowadzimy bloga m.in. dokumentującego nasze działania www.bejda.iddd.de
Stanowczo odcinamy się od pseudo działań organizacji nazywanych ekologicznymi, czy instytutów, fundacji złudnie mających w nazwie „Obywatelskie” a szczególnie od ekologów dla których gęś jest ważniejsza od człowieka.
Z uznaniem odnosimy się do oddolnych lokalnych inicjatyw obywatelskich i stowarzyszeń a także wszystkich obywateli stających w obronie Polaków i Polskości przed wszelkiego rodzaju zagrożeniami sprowadzanymi przez władze publiczne.
Impulsem do powołania w 2011 roku Inicjatywy Obywatelskiej Dorzecza Bzury i Słudwi przy Stowarzyszeniu Regionalnym Wsi Urzecze ,”Łowiczanie” był sprzeciw wobec manipulacji medialnych, nie informowania społeczeństwa o zagrożeniach, nie realizowania ustawowego obowiązku władz wszelkich szczebli zapewnienia społeczeństwu bezpieczeństwa.
Dodatkowym impulsem do powstania Naszej Inicjatywy był sprzeciw rolników w gminie Zduny k / Łowicza wobec wprowadzenia programu „Natura 2000” i badań sejsmiki 2D w celu poszukiwania gazu ziemnego i składowania CO2 na tejże ”Naturze 2000” z pogwałceniem praw obywatelskich i zasad zrównoważonego rozwoju.

Podejmujemy działania zgodne z obowiązującym prawem.

W poczuciu troski o dobro wspólne jakim jest Polska napisaliśmy petycję do Rzecznik Praw Obywatelskich wobec faktu, że żadna organizacja ogólnopolska ani ekologiczna ani też zawodowa nie podjęła się zaskarżenia do Trybunału Konstytucyjnego ustawy Prawo Geologiczne i Górnicze. http://www.petycjeonline.com/
http://www.petycjeonline.com/protes_przeciw_ustawie_nowe_prawo_geologiczne_i_gornicze
http://www.petycje.pl/petycja/7899/

Złożyliśmy protest wyborczy do Sądu Najwyższego wobec doskonale udokumentowanego przez Krzysztofa Puzynę oszustwa wyborczego informatyką (SKARGA W STRASBURGU !)
http://umtsno.blogspot.com/2011/12/wnioski-z-odrzucenia-protestu-2011.html,
Podejmowaliśmy inne działania jak m.in.
● protest przeciw „Naturze 2000”, składowaniu C02 i wydobyciu gazu łupkowego”
● akcja informacyjna o zagrożeniach na terenie gmin powiatu łowickiego połączona ze zbieraniem podpisów pod petycją
● udaremniliśmy próbę wprowadzenia na osiedlach w Łowiczu toksycznych podzielników ciepła w wyniku akcji informacyjnej i zorganizowania się mieszkańców a także złożenia wniosku do Prokuratury o ściganie winnych.
● akcję informacyjną w sprawie konieczności dochodzenia roszczeń od wojewody łódzkiego
● wystąpienie do Ministerstwa Środowiska o zakaz budowy małych elektrowni wodnych na Bzurze, na terenie „Natury 2000 „w Strugienicach, Sobocie , Klewkowie
● pomoc mieszkańcom w odwołaniach w sprawie MEW w Klewkowie, Strugienicach w tym m.in. zredagowanie odwołań i zażaleń.
● akcja mailowego, telefonicznego i osobistego informowania urzędów, mieszkańców powiatu łowickiego i kutnowskiego o zagrożeniach związanych z budową wiertni gazu ziemnego w Gołębiewie Nowym
● kilkakrotne wizytowanie terenu wokół wiertni. Docieranie od domu do domu z ulotkami ostrzegającymi przed skutkami wydobywania gazu ziemnego w okolicznych miejscowościach. Spotkanie w świetlicy w Gołębiewie Nowym 07.10.2011r.
  • udział T. Wojda w Międzynarodowej Konferencji we Wrocławiu w dniach 19-20.09.2011 r. "Problem szczelinowania podczas wydobycia gazu łupkowego w Europie" z udziałem Jose Bove oraz w proteście przed Halą Stulecia we Wrocławiu i w na terenie wiertni w Siekierkach koło Poznania.
Ponadto złożyliśmy wnioski do Prokuratury w Łowiczu :

● przeciwko dyrekcji ZGM o niedopełnienie obowiązku należytej dbałości o mienie bloku mieszkalnego os. Kostka 10 w Łowiczu a tym samym stwarzanie zagrożenia dla zdrowia i życia mieszkańców.
● przeciwko Burmistrzowi Łowicza i Dyrektorce ZGM niedopełnienia obowiązku poinformowania o szkodliwości dla zdrowia i życia podzielników ciepła narzucanych tysiącom mieszkańców. Sąd odmawia wszczęcia śledztwa pod szyldem rozpoznawania listu żelaznego.
Wniosek o zbadanie i ukaranie winnych:
- naruszenia prawa własności około 200 rolników posiadających grunty przylegające do rzeki Bzury poprzez wywłaszczenie bez ich wiedzy i zgody.
- nie dopełnienia obowiązków należytego informowania i równego traktowania stron w związku z wprowadzeniem programu „Natura 2000” ( brak do tej pory informacji o wszczęciu śledztwa ).
- nie dopełnienia obowiązków należytego informowania o zagrożeniach związanych z :
a/ z objęciem terenu działaniem koncesji Ministerstwa Środowiska na poszukiwania i wydobycie ropy naftowej i gazu ziemnego
b/ przeprowadzeniem odwiertów geologicznych pod kątem podziemnego składowania skroplonego CO2
c/ budową elektrowni wodnych w Klewkowie i w Strugienicach na rzece Bzurze
● w sprawie wysypiska śmieci i uciążliwego przetwarzania toksycznych dla ludzi, zwierząt i środowiska odpadów w prywatnej posesji w Niedźwiadzie w bliskim sąsiedztwie gospodarstw rolnych. Prokuratura po upływie pół roku, 06.12.2011 r. wszczęła śledztwo a zbada ( o zgrozo!) tylko szkodliwość dla roślin.
● w sprawie udokumentowanego poświadczenia nieprawdy przez Wójta Gminy Zduny w piśmie związanym z budową małej elektrowni wodnej w Strugienicach o terminie złożenia naszego odwołania do Kolegium Odwoławczego.
Do Prokuratury w Kutnie o wstrzymanie odwiertu w Gołębiewie Nowym i spowodowanie zaprzestania praktyk okłamywania społeczeństwa terenów objętych koncesjami na wydobywanie gazu ziemnego konwencjonalnego i gazu ziemnego niekonwencjonalnego - łupkowego.

Nasza Inicjatywa nawołuje do obrony przed zagrożeniami grabieżą czy rugowaniem Polaków poprzez :
  • Odezwę do sędziów, prokuratorów... „ Stańcie w obronie praw i własności narodu”
  • Odezwę ” Brońmy Polskiej Ziemi” do mieszkańców Strzebieszewa i wszystkich wsi powiatu łowickiego ( ogłoszenie płatne w gazecie lokalnej 09.11.2011 r.)
  • Odezwę do Polaków” Brońmy Polskiej Ziemi przed okupacją koncernów wydobywczych gazu ziemnego”
  • Apel do Polaków z wszystkich zakątków świata „ Budźcie Polaków w Polsce”.
Wobec powyższego żądamy:
● przeproszenia nas w najbliższym programie "Świat i Polska" o treści
uzgodnionej z nami i opublikowania przeprosin na stronach internetowych TVN.
● emisji w programie " Świat i Polska" treści Apelu do społeczeństwa.
● rzetelnego zrealizowania i emisji materiału filmowego o
nieprawidłowościach przy odwiercie Kutno 2 w Gołębiewie Nowym,
stwierdzonych przez Wojewódzką Inspekcję Ochrony Środowiska.
● przekazania rekompensaty finansowej na cele społeczne naszej Inicjatywy na konto: Stowarzyszenie Regionalne Wsi Urzecze "Łowiczanie" Bank PEKAO S.A. ul. Długa 27,99-400 Łowicz , NRB: 88 1240 1819 1111 0000 1088 5910

Oczekujemy odpowiedzi w ciągu trzech dni.

Wyrażamy nadzieję, że Stacji TVN24 zależy na dobrej opinii społecznej, dobrym kontakcie z widzami i nie będzie konieczne podejmowanie przez nas dalszych działań w obronie naszych praw, dobrego imienia.

Teresa Wojda, Maria Bejda

Inicjatywa Obywatelska Dorzecza Bzury i Słudwi
Stowarzyszenie Regionalne Wsi Urzecze „Łowiczanie”
Forum Organizacji Pozarządowych na Rzecz Obrony
Praw i Własności Narodu